Mocne wyjście 2

Niedawno napisałem o dość interesującym wyjściu z treningu na tyłach Katowckiego hotelu Monopol, dzisiaj chcę wrócić do tej myśli, bo było  nie mniej ciekawie… Otóż dobrze znane już ze swoich Ferrari Martini robiło w hotelu  imprezę, w efekcie czego na podjeździe stały już nie dwie a 3 lśniące maszyny spod znaku rozbrykanego konia. Wokół tłoczył się jeszcze z tuzin obrendowanych przez Martini Corollek i Aurisów, które swoją przytłaczającą beznamiętnością dobrze chłodziły emocje wywoływane przez Ferrari. Ale tak naprawdę ciekawa rzecz przydarzyła mi się dopiero kilkanaście minut później, w… Mikołowie. Zdjęcie poniżej w zasadzie oddaje wszystko. Przepraszam za jego jakość, ale zrozumcie mnie: czy spokojnie tocząc się przez Mikołów spodziewacie się nagle zobaczyć Lamborghini Murcielago, w dodatku w białym laku? W efekcie foto jest zrobione jednym wyjęciem w ruchu telefonu przy szczęce opuszczonej do poziomu podbrzusza… I pomyśleć, że jeszcze niedawno, żeby zasłużyć sobie na takie widoki trzeba było jeździć do Monte Carlo…

lambo_murcielago_in_mikolow

~ - autor: milemedia w dniu maj 9, 2009.

Odpowiedzi: 9 to “Mocne wyjście 2”

  1. nie no ładne ładne :D

    szkoda że to replika :D

    http://allegro.pl/show_item.php?item=632886103

  2. Niestety to tylko replika.

  3. Przecież to replika.

  4. hahah replika. Dobrze ze w monte carlo jeżdzą oryginalne murcie a nie lambordżini mórczjelago

  5. no niezle! Murcielago pod Vivą :D
    a wiadomo na jakich bylo blatach? moze na moich kradzionych?! :)

  6. mi to wyglada na stare miasto w warszawie… gosc na twoich blatach i z moim dowodem :)

  7. haha
    to by bylo dobre:) ale juz wiemy ze to replika :)

  8. i co z tego, ze replika! fajna fura i tyle! replika, replika… mowia ci co jezdza sejami :)

  9. nie ma osoby, ktora by sie na to nie nabrala. Ostatnio kolega mi wmawial ze to oryginal, a argumentowal, to tym, ze zarobas z kamionki nie moze jezdzic replika… bo co za glupek kupuje podrobe auta za 250 tys. :)

Dodaj komentarz